Medycyna

Burza mózgów

Na poniedziałkowym zebraniu pomysł prezesa zarządu wywołał prawdziwą burzę mózgów. Każdy z dziesięciu obecnych menadżerów prześcigał się w podawaniu tematów do rozważenia. Gra była warta świeczki, ponieważ autor najlepszej koncepcji miał stać się wspólnikiem z pełnym prawem do wypłaty dywidendy. Prezes zdawał sobie sprawę, że to tylko popisówka i że od tych dziesięciu mężczyzn nic sensownego nie uzyska. Wiedział, że ten najlepszy pomysł, ten, którzy przyniesie niemałe profity wypłynie wprost z umysłu jego najlepszej kierowniczki.

Nie była obecna na spotkaniu, ponieważ przebywała w delegacji, ale drogą mailową otrzymała dokładne wytyczne i wymagania stawiane projektowi. Tak więc w chwili obecnej nie wsłuchiwał się zanadto w to, co proponowali koledzy. Jego asystentka sporządzi raport ze spotkania, w którym niewątpliwie zamieści wszystkie prezentowane pomysły. Panowie mieli bardzo twórcze umysły, ale brakowało im tej bezbłędnej intuicji, która cechowała ich jedyną koleżankę. Nie przez przypadek zaszła tak daleko.>

Copyright @ 2010 Medycyna